Menu

Pokochaj Przenajświętsze Serce Jezusa - Twojego Zbawiciela i Przyjaciela

Pokochaj Przenajświętsze Serce Jezusa - Twojego Zbawiciela i Przyjaciela. Świadectwo nawrócenia, prawdziwej obecności Jezusa i Jego Najpiękniejszej Miłości do każdego z Nas.

Boże Miłosierdzie 09.05.2017 r.

paulina93m

Do Moich dzieci zwracam się tymi słowami: Usłuchajcie Ojca waszego Który jest w Niebie i z góry na was spogląda. Waszym zdaniem nie jestem godzien by patrzeć na was gdy grzeszycie. Ale czy wtedy tym bardziej  nie powinienem wypatrywać win waszych? Zawsze mam na oczach i winy wasze i wasze dobre postępowanie, lecz tych co idą za Moim Synem jest niewielu. Waszą sprawą jest to, czy chcecie za Nim pójść czy nie, lecz pamiętajcie, że każdy dzień spędzony z daleka od Pana jest tym dniem który was oddala od życia wiecznego. Dlatego też chcę, aby Moje dzieci wstawiały się w modlitwie za tymi, którzy ode Mnie uciekają, którzy się Mnie boją. Nie na to posłałem wam Syna, byście lekceważyli Moją Miłość, lecz po to byście ją przyjęli. Trudna i wymagająca jest miłość do Chrystusa, lecz tylko przez Niego wasze zbawienie. Poświęcenie się całkowicie Najświętszemu i oddanie swojego życia za bliźnich to ofiara największa, jaką możecie Mi złożyć. Lecz nie tego od was wymagam, lecz tego, byście dla dobra swojego odstąpili od grzechu. Zawiść i złość w każdym z was, miecz wojny i ogień pożogi nad wami wisi, a wy nawet nie widzicie gdzie idziecie. Zapamiętajcie że Pan was ostrzegł, a wy wciąż będziecie nieufni Moim słowom. Dlatego pragnę by każdy z was kto przeczyta słowa Moje, uwierzył i zastanowiła się nad tym, co ma w sercu. Czy miłość do Chrystusa czy nienawiść do siebie samego. Każdy z was, jak jeden serce dla Mnie zamknął i aby się do niego dostać, mojej interwencji potrzeba, bo wasza wola poprawy jest za słaba. Niewiele wysiłku od was wymagam dzieci Moje, tylko tego byście do Mnie powrócili, by serca wasze stały się czyste przed Moim Obliczem. Matkę wam dałem, więc módlcie się do Jej Niepokalanego Serca, wiele łask wam wyprasza. Nadałem wam imię Dzieci Moich a wy odstajecie od Świętego Przymierza, sami je zrywając przez swój grzech. Bogiem Wiernym Jestem i słowa dotrzymałem, powrócicie do Mnie i samych na zatracenie was nie zostawię, ale stawiam i warunek. Tylko ludzie czystego serca powrócą do Mnie. Ci co hańbią Moją Chwałę, Oblicza Mego oglądać nie będą. Czy za mało wam czasu  dałem na Ziemi, że tak go tracicie? Nim się obejrzycie, staniecie przede Mną i gdy spojrzycie wstecz, ujrzycie ohydę tego, co uczyniliście. Wtedy już słowa Moje potrzebne nie będą, bo sami swymi oczyma ujrzycie to, co Ja widzę. Zawczasu proszę was, gdy Miłosierdzie Moje dla was mam. Wy nie widzicie ciemności szatana, tych które was otaczają, ku swojej uciesze pogrążacie się w nich, nieświadomi konsekwencji swoich czynów. On was wyśmieje w dzień gdy staniecie przede Mną, pełni trwogi i skruchy, bo to jemu służycie. Wtedy będziecie jasno widzieli, do kogo należeliście przez całe życie, jedynie z waszej woli. Nie ja was osądzam niesprawiedliwie, lecz wasze czyny was  samych osądzają. Całe życie wasze od poczęcia po śmierć cielesną zapisane jest przede Mną i kiedy je ujrzycie w Świetle Mego widzenia, zobaczycie swoje błędy. Serce Moje, Boga waszego się smuci, kiedy pośród pięknych momentów waszego życia, pełnych szczęścia i dobroci pojawia się demon, który niweczy Dzieło Moje Nigdy dla was nie chciałem ni biedy, ni niedostatku ani choroby. A wy tak wiele cierpicie niesłusznie, oskarżając Mnie o swoje nieszczęście. Dałem wam życie po to, byście szczęśliwymi ze Mną byli, nie po to byście musieli nieść Krzyż, lecz sami wybraliście. Odwrotu dla was z tej drogi nie było, dlatego ratunek dla was posłałem. Był Nim Jezus Chrystus. I w Nim, Moim Synu teraz życie macie, jeszcze piękniejsze, niż byście tego chcieli. Nawet nie wiecie, ile dobra On wam daje, ile łask przez Matkę posyła, wy ich nie widzicie, bo macie zaciemnione serca i mimo tych wszystkich dobrodziejstw odchodzicie ode Mnie. Kocham was nieskończenie i waszego dobra pragnę, nie jestem Bogiem dalekim, zapisanym w dawnych księgach i ludzkich podaniach, lecz jestem Ojcem waszym Który żyje, i bratem waszym, Który wśród was chodzi. Każdego dnia pośród was jestem, tam gdzie widzicie ludzką twarz waszego brata, tam Mnie widzicie. Tam gdzie przed oczyma macie cierpienie, tam i Ja Jestem. Dla was przyszedłem i dla was umarłem, byście wy żyć mogli. Duchem Jestem z wami i Duch Mój was prowadzi do Ojca Mego, Który jest w Niebie. Zapomnieliście nauki Moje, byście się wzajemnie miłowali i czynili sobie dobro.  Kłamstwem się karmicie, nie Moją Prawdą. W Eucharystii do was przychodzę, jak do mych uczniów podczas wieczerzy. W niczym mniejsi od nich nie jesteście, jednakową miłością was darzę. Nie bądźcie Mi niczym kamień młyński u szyi, nie osądzajcie swojego Króla ku waszej zgubie. Ciężarem Mi jesteście, kiedy muszę znosić grzechy wasze. Pragnę was miłować, nie cierpieć. Zrozumienie Mojego Serca jest wam potrzebne, nie tego chcecie czego Ja was nauczyłem i wciąż nauczam, wzajemnej miłości i szacunku wobec siebie. Choćby drugi leżał koło was, wy nie spojrzelibyście nawet. Taką pogardą siebie darzycie. Serca wasze w Moich są rękach, a zgniłymi są od grzechu i nienawiści, wszystko co w nich złe i plugawe, Ja z miłością przyjmuję, byście tylko powrócili do Mnie. Bo nie ma dla Mnie nikogo, kogo bym się zaparł. Każdego do swego Serca przyjmuję i nikt nie będzie odrzucony. Lecz pamiętajcie, że czas macie, dopóki z wami po tej ziemi chodzę. Bo kiedy przed Ojcem Moim na Sąd staniecie, Ja nie stanę w waszej obronie, bo to winy wasze was sądzić będą. Ja wam Miłosierdzie okazuję ile mogę za życia, a mogę nieskończenie i tyle dobra pragnę wam dawać. Moimi gołąbkami jesteście, Memu Sercu najdroższymi. Kwiaty bym wam pod nogi sypał, gdybyście tylko chcieli do Mnie przynależeć. Miłość Moja krańca nie ma i zmierzyć Jej nie można, żadną miarą ani wagą. Nie wiecie więc, ile w stanie jestem wam dać Miłości. Nie doceniacie tego Daru, którym zalewam świat. Miłością Moją i Miłosierdziem objąłem serca wasze ii życie wasze, by do Mnie was prowadziło, wy jedynie przystęp Mi dajcie. Nie odpuszczę was, bo zbyt drodzy Mi jesteście, nie jestem obojętnym wobec was, jak wy jesteście. Życie za was oddałem, by więcej wam po swej śmierci dać, bo i śmierć na życie otwiera. I dla was życie czeka, lepsze i cudowniejsze nad to, co widzicie i co wasz rozum objąć może. Bo w klatce jesteście i grzech wam Prawdę przesłania, o Mnie i Bożym Królestwie. Kiedy otworzycie swe serca w ufności i zawierzeniu do Mnie, wtedy poznacie że Ja Jestem Panem. Bo wtedy w waszym sercu Królem będę i w życiu waszym szedł będę z wami. A Moim uczniom prawda obca nie jest, bo Prawda jest we Mnie, a Ja w nich Jestem.                                                                                                                                      Dla dzieci Moich Miłosierdzie mam i wybaczenie, lecz dla tych którzy mimo słów Moich nie powrócą  do Mnie, dla tych przebaczenia mieć nie będę. Bo w złości i zapalczywości swojej Mnie odrzucają, całkowicie świadomi swojego postępowania, gardzą Moją Miłością. Nie chcą jej, bo zbyt wiele poświęceń wymaga, a oni wygodnymi są, w luksusach żyć pragną i szczęścia zaznawać, a biedy nie odczuwać. Więc i Ja im potrzebny nie jestem za życia, tak i po śmierci potrzebować Mnie nie będą. Mówię to do was, bo taką prawdę sami głosicie, jaką usłyszeć chcecie., która jest wam wygodna. A prawda która prawdą nie jest, lecz manipulacją, jest kłamstwem. Także sami widzicie, ile prawdy i szczęścia sami sobie potraficie zgotować za życia nie potrzebują Mnie, jedynie ból i zgryzoty. Owszem, jest w w waszym życiu i szczęście, lecz krótkie i ulotne, pozbawione miłości. Ta miłość która jest na ziemi i po śmierci twa wiecznie, o ile do Mnie przyjdziecie. Bo kiedy potępienie was dojrzy i miłość się skończy, a Moja trwa wiecznie. Przepaść piekła głęboka jest i gorąca, miejsca na miłość w niej nie ma. Utracicie tam wszystkich swoich bliskich, gdy tam traficie. Zaufajcie Ojcu, że nie tutaj życie się kończy gdzie jesteście, lecz rozpoczyna się tam, gdzie idziecie. Módlcie się za siebie nawzajem, trwajcie w miłości i pojednaniu, byście wszyscy razem, jak jedna owczarnia powrócili do swojego Pasterza. Módlcie się za tych, którzy ode Mnie uciekają zniewoleni siłą szatana, bo za nich niewielu się modli, a śmierć ich czeka. I za ich pragnę wam błogosławić podczas waszych modlitw, one mogą ich uratować. Zaufajcie Mojemu Ojcowskiemu Sercu pełnemu Miłosierdzia do was, dbam o to byście wszyscy do Mnie powrócili i razem się pojednali, przy Moim stole. Tak jak wam powiedziałem, wstawiajcie się do Mnie za przyczyną Matki Najświętszej, przeze Mnie posłanej, Ona wiele łask może wam wyjednać, drogą Mi jest bo Matką Mego Syna się stała. Przez Jej ręce będę wam błogosławił. Moje napominania niech pouczają wasze serca, ufajcie i módlcie się, na ile możecie oddawajcie Mi wszystkie wasze sprawy, a będę obecny w waszej codzienności. Kiedy Mi ufacie, Ja w waszym życiu przewodniczę i drogę wam toruję do Wiecznego Szczęścia. Droga ze Mną prosta i piękna, a pełna miłości i szczęścia. Dlatego proszę was, byście byli Mi poddanymi, nie jestem tyranem grożącym śmiercią, lecz Ojcem pełnym Miłosierdzia. Przez Serce Mojego Syna przychodźcie do Mnie, bym mógł was jednoczyć ze sobą. Sakramenty macie dane by z nich korzystać, a nie chcecie. Nie doceniacie ich wagi i świętości, gdy Mój Syn przychodzi do was, z samego Nieba zstępuje na Ziemię. Do każdego z was przychodzi i obok siada, by win wysłuchać. Do każdego z was przychodzi, by z win grzechu pierworodnego obmyć wasze dusze, byście mogli dostąpić zbawienia przez wiarę. Świętej Ofiary dokonuje na waszych ołtarzach, każdego dnia na całym świecie. . I wciąż myślicie że wiara w Jezusa to religia? Jedna z wielu? W jak wielkim błędzie jesteście. Nie ma Prawdy poza Mną, na to przyszedłem by wam Ją objawić, nie na to, byście słów Moich nie słuchali,do innych bogów odchodząc. Tamci bogowie z gliny ulepieni posągami są i nawet oczy gliniane ich was nie widzą, a wy im cześć oddajecie. Hołdujecie im jak świętości największej. I mamona bogiem się stała, choć ni duszy, ni serca nie ma. nad duszami i sercami się wzniosła wysoko, by górować nad nimi. A serca oddane pokłon jej składają, uniżając się do ziemi. Największym waszym bogiem i szczęściem się stała, zbawcą okrzyknięta. Wybawia was z waszych problemów, im jej więcej, tym więcej jej czci. Zaślepieni jesteście chęcią posiadania, chociaż powinniście się tego wyzbywać co posiadacie, w imię pomocy potrzebującym. Gardzicie biednymi, bo tak karze mamona. Im więcej jej macie, tym mniej w was człowieczeństwa i zrozumienia, Mnie już w waszym życiu nie ma. Odszedłem w zapomnienie, by powrócić do was gdy pieniądze się skończą. Wracacie do Mnie by prosić o więcej, więcej waszego boga, którego Ja nie znam. Potrzebujecie go jak tlenu, jest rozwiązaniem wszystkich waszych problemów i zmartwień. Lecz gdy przyjdzie na was choroba i śmierć, nie pieniądze są w stanie was ocalić, lecz Ja, Ojciec wasz. Nie zarzucajcie Mi że tego nie robię, owszem, bo i o to nie prosicie, gdybyście tylko prosili, byłoby wam dane. I bez mamony świat stworzyłem i bez niej by istniał. I bez wielu innych bogów przez was ulepionych, a Ja nadal trwać będę i nigdy nie zginę. Milion  nowych pokoleń przeminie, a Ja będę trwał wiecznie. Co w waszych rękach uczynione, z ziemi ulepione, do ziemi trafi i z wami się rozłoży, którzy z ziemi jesteście. A którzy jesteście z Ducha, tych Duch do Mnie przyprowadzi. I bać się więcej nie będziecie o nic co zbędne, bo Ja dam wam wszystko. Wszystko wam dam o czym nie wiecie i nikt przed wami nigdy nie wiedział, prócz Syna Mojego. Tyle dobra wam szykuję, ile od stworzenia świata na Ziemi nie było, tyle wam dane będzie po śmierci. Bo nie z ziemi przyszliście do życia, lecz z Nieba i do Nieba powrócicie. Pamięć wasza o Mnie powróci, gdy w progu Moim staniecie, przypomnicie sobie Ojca Swego Który was stworzył i do życia powołał, dom swój pamiętać będziecie z którego wyszliście. Dla synów marnotrawnych miejsce mam przy stole Moim, suto zastawiony i gościna wielka czeka. Powracajcie do Mnie kiedy was wyglądam z progów Moich, czekam przyjścia każdego z was Moje dzieci. Nie zapominajcie drogi do Domu Ojca. Choćbyście i cały majątek w drodze roztrwonili, Ja wam po stokroć więcej ofiaruję kiedy do Mnie powrócicie. Sercem Moim jesteście i za każdym z was wypatruję. Lepszych i gorszych nie widzę, równi jesteście i przebaczenia równo otrzymujecie. 

 

Wasz BÓG OJCIEC

© Pokochaj Przenajświętsze Serce Jezusa - Twojego Zbawiciela i Przyjaciela
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci